Popołudnie tkania z kobietami z Chinchero
Niemal pominąłem Chinchero. To małe miasteczko na wysokim płaskowyżu między Cusco a Świętą Doliną, łatwe do zaszufladkowania jako „pokaz tkania dla turystów” i wyminięcia samochodem. Cieszę się, że tego nie zrobiłem, bo popołudnie, które spędziłem tam w kobiecej spółdzielni tkackiej, okazało się najcichszą, najbardziej zapadającą w pamięć częścią mojego czasu w Peru - i jedyną pamiątką, którą kupiłem i którą naprawdę cenię.
Samo Chinchero
Miasteczko leży na około 3760 metrach - wyżej niż Cusco, więc nie przyjeżdżaj tu, zanim się nie zaaklimatyzujesz, co podkreślam w planie aklimatyzacji w Cusco, bo to ma znaczenie. Ma piękny kolonialny kościół zbudowany wprost na inkaskich fundamentach, tarasy opadające od placu i, w dni targowe, jeden z bardziej autentycznych targów w regionie.
Ale tym, z czego Chinchero naprawdę słynie, jest tkactwo. Przewodnik po Chinchero opisuje miasteczko; ten tekst jest o tkactwie, bo to ono mnie odmieniło.
Spółdzielnia
Trafiłem do jednej z kobiecych spółdzielni, które powstały tutaj, by podtrzymać tradycyjne andyjskie tkactwo i przekazać dochód bezpośrednio w ręce kobiet, a nie pośredników. Jest ich kilka i łatwo je odwiedzić; niektóre wycieczki się przy nich zatrzymują. Moja była niewielka, dziedziniec z garstką kobiet w tradycyjnych strojach, lamami snującymi się z tyłu i płonącym ogniskiem.
Spodziewałem się szybkiego pokazu i nachalnej sprzedaży. Dostałem cierpliwą, autentyczną lekcję, prowadzoną przez kobiety, które najwyraźniej były dumne z pokazania komuś z zewnątrz, jak naprawdę się to robi.
Zaczyna się od ziemi i roślin
Pierwszą rzeczą, którą mi pokazały, było to, że kolory nie pochodzą z butelki. Kobieta imieniem Benedicta - zapytałem, a ona mi powiedziała, i to zapisałem - rozłożyła miski z surowcami: jaskrawą koszenilę, owada żyjącego na kaktusie, który po zgnieceniu daje głęboką czerwień (rozgniotła jednego na dłoni, żeby udowodnić, i kolor był uderzający), mech na zieleń, kwiat na żółć, minerał na szarość.
Potem pokazała, jak dodanie odrobiny limonki albo szczypty soli mineralnej przesuwa ten sam barwnik w garnku z czerwieni przez pomarańcz aż do fioletu. To chemia, wypracowana i przekazywana przez stulecia bez ani jednej zlewki. Przewodnik po andyjskich tkaninach szerzej opisuje źródła barwników, ale patrzenie, jak jedna kobieta wyczarowuje tęczę z owadów, roślin i kamieni w dwadzieścia minut, to coś, czego strona nie odtworzy.
Przędzenie i jak fatalnie mi szło
Zanim utkasz, przędziesz, a wcześniej myjesz. Pokazały mi, jak surową wełnę alpaki i owcy czyści się korzeniem, który pieni się jak mydło w zimnej wodzie - bez detergentu, po prostu roślina, która się pieni. Potem przyszło wrzeciono ręczne, puska, którym kobiety kręcą jedną ręką, nawet nie patrząc, podczas gdy rozmawiają.
Dostałem jedno do spróbowania. Byłem, mówiąc wprost, beznadziejny. Moja nitka wychodziła grudkowata, dwa razy się zerwała, a kobieta, która mnie uczyła, roześmiała się - nie złośliwie - z bałaganu, jaki zrobiłem z czegoś, co jej siedmioletnia córka robi bez zastanowienia. Dało mi to natychmiastowy, fizyczny szacunek dla potrzebnych tu umiejętności. Każde ubranie na tym dziedzińcu to setki godzin pracy, której, jak teraz rozumiem, nie potrafiłbym wykonać.
Krosno naciągane plecami
Samo tkanie odbywa się na krośnie naciąganym plecami - jeden koniec przywiązany do słupka, drugi opasany wokół talii tkaczki, tak że całe jej ciało staje się częścią naprężenia. Wzorów się nie rysuje ani nie odczytuje z tabeli; trzyma się je w pamięci, złożone geometryczne desenie i symbole niosące znaczenie - góry, rzeki, krzyż inkaski, płodność, woda.
Siedziałem przy tkaczce przez godzinę, gdy pracowała, pytając, co oznacza każdy symbol, a cierpliwość, z jaką odpowiadała, unosząc poszczególne nitki, by pokazać mi strukturę, jasno dawała do zrozumienia, że to nie był pokaz. To było jej rzemiosło i chciała, żebym naprawdę je zrozumiał. Przewodnik po tkactwie w Chinchero i przewodnik po kulturze keczua rozkładają symbolikę na czynniki pierwsze, jeśli chcesz zgłębić temat przed wizytą.
Kupowanie, szczerze
Oczywiście na koniec jest sklepik i tak, zakłada się, że coś kupisz. Ale po obejrzeniu tej pracy ceny nabrały pełnego sensu. Mała tkana bieżnik, która kosztowałaby S/30 akrylowego wyrzutu sumienia w turystycznych straganach w Pisac, kosztowała mnie tutaj S/120 (około 32 USD) za prawdziwą, ręcznie przędzioną, naturalnie barwioną rzecz - i zapłaciłem z radością, wiedząc z grubsza, ile godzin w nią wsiąkło i gdzie poszły pieniądze.
To sedno tego, co powiedziałbym każdemu, kto kupuje tkaniny w Świętej Dolinie: tania „alpaka” na targach jest najczęściej maszynowa i często akrylowa, a prawdziwa rzecz kosztuje więcej z doskonałych powodów. Spółdzielnia to miejsce, gdzie znajdziesz autentyk i gdzie twoje pieniądze wspierają ludzi podtrzymujących tradycję.
Jak odwiedzić
Chinchero leży na trasie między Cusco a Świętą Doliną i kilka jednodniowych wycieczek obejmuje przystanek w spółdzielni obok Pisac, Maras i Moray - tak właśnie wpasowałem je w pełniejszy dzień:
Wycieczka po Świętej Dolinie: Pisac, Ollantaytambo i ChincheroJeśli wolisz pojechać na własną rękę, colectivos kursują z Cusco do Chinchero tanio i często; przewodnik po poruszaniu się po Świętej Dolinie ma szczegóły. Tak czy inaczej, zaplanuj niespieszny czas. Spółdzielnie wynagradzają ludzi, którzy usiądą, zadają pytania i pozwolą się czegoś nauczyć.
Przyjechałem do Peru dla ruin i gór. Nie spodziewałem się dziedzińca pełnego kobiet, wrzeciona, którego nie zdołałem opanować, i bieżnika, którego teraz nie chcę używać, bo jest zbyt dobry, by ryzykować plamę. Ze wszystkiego, co przywiozłem do domu, to popołudnie jest częścią, którą opisuję jako pierwszą, gdy ludzie pytają.
Powiązane artykuły

Tkactwo w Chinchero: spółdzielnie, rzemiosło i uczciwe ceny
Jak działają spółdzielnie tkackie w Chinchero: proces barwienia naturalnego, ile kosztują prawdziwe tkaniny ręczne i jak odróżnić pokaz od pułapki.

Tkaniny andyjskie: jak kupić prawdziwą rzecz
Przewodnik kupującego po tkaninach andyjskich wokół Cusco: jak odróżnić ręcznie tkaną alpakę od akrylu, uczciwe ceny w solach i gdzie tkactwo jest szczere.

Kultura keczua: przewodnik dla podróżnych
Zrozum kulturę keczua przed podróżą: język, ludzie, ayllu i wzajemność, tkaniny, jedzenie, wierzenia i jak angażować się z szacunkiem.