Poranek, gdy oglądałem kondory w Kanionie Colca
Bywałem na nogach o 3 w nocy na loty, na imprezy i raz na alarm pożarowy. Nigdy nie byłem na nogach o 3 w nocy dobrowolnie, na zimnie, żeby patrzeć na ptaki. Kanion Colca to zmienił i zrobiłbym to znowu jutro.
| Gdzie | Kanion Colca, koło Chivay/Arequipy |
| Koszt | Około 55 USD za dwudniową wycieczkę |
| Potrzebny czas | 2 dni polecane zamiast wersji jednodniowej |
| Dojazd | Minibus z Arequipy, ~3–4 godz. do Chivay |
| Najlepsza pora | Poranki sezonu suchego (maj–listopad) dla pewnych obserwacji |
Nastawianie budzika po ciemku
Zjechałem do Arequipy z Cusco i dałem sobie dwa dni na kanion. Większość ludzi robi to jako jedno- lub dwudniową wycieczkę z Arequipy, a ja polecam wersję dwudniową — wycieczka jednodniowa oznacza wyjazd z Arequipy koło 3 w nocy i powrót dopiero późnym wieczorem, czyli karkołomne ponad czternaście godzin w busie dla w istocie dość krótkiego okienka przy punkcie widokowym.
Wybrałem opcję dwudniową i pierwszą noc przespałem w Chivay, miasteczku na krawędzi kanionu.
Dwudniowa wycieczka po Colca
kosztowała mnie około 55 USD i obejmowała transport, nocleg w Chivay i postój w łaźniach termalnych, które po zimnym dniu w wysokich górach nie były ozdobnikiem, za jaki je miałem. Przewodnik o kondorach Colca ostrzegał mnie, że wersja jednodniowa jest wyczerpująca, a widząc plan, wierzę w to.
Chivay i droga w głąb
Chivay leży na około 3600 metrów, wyżej niż Cusco, co mnie zaskoczyło — zakładałem, że zjazd w stronę Arequipy oznacza niższą wysokość przez całą drogę, ale droga do kanionu wspina się z powrotem przez wysoką przełęcz ponad 4900 metrów, najwyższy punkt całej mojej podróży. Bus zatrzymał się tam przy smaganym wiatrem punkcie widokowym pełnym kopczyków z układanych kamieni, a wyjście w to rzadkie, tnące powietrze na dziesięć minut przypomniało moim płucom, gdzie dokładnie są. Po drodze widzieliśmy wikunie pasące się na altiplano, dzikie i płochliwe, których wełna słynie jako najlepsza i najdroższa na świecie.
Łaźnie termalne pod Chivay tego wieczoru — La Calera — kosztowały kilka solii i były naprawdę cudowne, parujące baseny pod zimnym ciemnym niebem. Wymoczyłem się, zjadłem wczesną kolację z alpaki w mieście za S/30 i poszedłem spać, wiedząc, że budzik nastawiony jest na nierozsądną godzinę.
Cruz del Cóndor o świcie
Następnego ranka jechaliśmy wzdłuż krawędzi kanionu po ciemku do punktu widokowego Cruz del Cóndor. Colca jest, w zależności od sposobu pomiaru, około dwa razy głębsza niż Wielki Kanion, choć ma inny kształt — mniej stromy, bardziej rozległy, zielono-brązowy rów z tarasowymi polami przyczepionymi do górnych ścian. W przedświtowym zimnie była tylko czarną pustką pod barierką i powoli wypełniającym się tłumem innych drżących turystów.
Będę szczery co do tłumów: jest tłoczno. Gdy nastało światło, wzdłuż krawędzi stało dwieście osób, przepychających się do barierki, i rząd kobiet w tradycyjnych strojach pozujących z orłami i lamami za napiwki. To nie jest doświadczenie dzikiej przyrody. Punkt widokowy Kanionu Colca jest zdecydowanie na trasie turystycznej i powinieneś przyjechać, spodziewając się tego.
A potem przyleciały kondory.
Te dwadzieścia minut
Kondor andyjski jest ogromny — rozpiętość skrzydeł ponad trzy metry, jeden z największych latających ptaków na ziemi — i wykorzystuje poranne prądy termiczne unoszące się z kanionu, by wznosić się bez machania skrzydłami. Pierwszy pojawił się jako czarny punkcik daleko w dole, a potem po prostu wzniósł się, w powolnych spiralach, aż minął punkt widokowy na poziomie oczu, ledwie piętnaście metrów dalej, na tyle blisko, że słyszałem wiatr w jego piórach i widziałem białą kryzę na szyi. Nikt się nie odzywał. Nawet panie z orłami przestały.
Przez następne dwadzieścia minut może sześć czy siedem kondorów wzbiło się na prądach termicznych obok nas, przechylając się i krążąc, kompletnie obojętne na tłum. To jeden z nielicznych momentów z dziką przyrodą w moim życiu, który naprawdę dorównał zdjęciom. Nastawiałem się na rozczarowanie — ptaki nie dotrzymują umów — a zamiast tego dostałem pełne widowisko.
Zastrzeżenie, bo uczciwość się liczy: obserwacje są sezonowe i niegwarantowane. Najpewniejsze są w porannych prądach termicznych pory suchej, mniej więcej od maja do listopada, i to konkretnie wczesnym rankiem. Pojechałem w lutym, w porze zielonej, i miałem szczęście z pogodnym porankiem; inni w moim autobusie byli dzień wcześniej w chmurach i nie widzieli nic. Jeśli kondory to cały powód twojego przyjazdu, oceń szanse i jedź w porze suchej.
Co jeszcze oferuje kanion
Gdy punkt widokowy się opróżnił, wycieczka zatrzymała się w kilku małych wioskach — Yanque, Maca — z ładnymi kolonialnymi kościołami i znów gospodarką napiwek-za-zdjęcie w pełnym rozkwicie. Jest piękny spacer w dół do kanionu dla tych, którzy mają więcej dni; poważni trekkerzy robią dwu- lub trzydniową wędrówkę do oazy na dnie i z powrotem, na co nie miałem czasu, ale patrzyłem z prawdziwą zazdrością, jak grupa wyrusza. Gdybym wrócił, zaplanowałbym czas na zejście w dół, zamiast tylko zaglądać za krawędź.
Powrót do Arequipy zajął resztę dnia, z tą samą wysoką przełęczą i postojem na obiad. Wróciłem do białego miasta wczesnym wieczorem, zmęczony i lekko spalony słońcem mimo chłodu, i absurdalnie szczęśliwy z powodu kilku ptaków.
Czy powiedziałbym ci, żebyś pojechał?
Tak — z trzema radami. Wybierz wycieczkę dwudniową, nie jednodniowy marsz śmierci. Jedź w porze suchej, jeśli kondory są twoim priorytetem, i przyjedź do punktu widokowego nastawiony na tłumy, a nie samotność. I ubierz się na prawdziwy chłód o świcie; byłem w czapce, rękawiczkach i dwóch kurtkach, a i tak drżałem, dopóki słońce nie wzeszło nad krawędź.
Jest turystycznie, to wczesna pobudka i nie ma gwarancji. Ale stanie na krawędzi kanionu o wschodzie słońca, gdy trzymetrowy kondor przechyla się tuż obok na poziomie oczu, to coś, dla czego rezerwuje się całą podróż do Peru w nadziei, że się to znajdzie, a w mój jeden pogodny lutowy poranek Colca to dostarczyła.
Kiedy jechać, jeśli kondory są priorytetem
| Sezon | Miesiące | Szanse na kondory | Tłumy |
|---|---|---|---|
| Sezon suchy | maj–listopad | Najlepsze, pewne poranne prądy termiczne | Największe |
| Przejściowy | marzec–kwiecień, grudzień | Dobre w pogodne poranki | Umiarkowane |
| Sezon deszczowy | styczeń–luty | Zależnie od pogody, bywa różnie | Mniejsze |
Mnie w lutym się poszczęściło, ale nie planowałbym podróży wyłącznie pod kątem obserwacji kondorów w sezonie deszczowym tak, jak zrobiłbym to w miesiącach suchych. Jeśli kondory są całym powodem wyjazdu, a nie bonusem do samego kanionu, przesuń daty na sezon suchy i zaakceptuj większe tłumy jako cenę.
Przedłużenie trasy: Colca do Puno
Jeśli jedziesz dalej zamiast wracać do Arequipy, istnieje trasa prowadząca z Colca w stronę jeziora Titicaca i Puno zamiast zawracać po swoich śladach, co oszczędza dzień na dłuższej trasie po Peru. Tak czy inaczej to długi dzień, więc uwzględnij porządny odpoczynek po przyjeździe.
Dwudniowa wycieczka po Kanionie Colca z dojazdem do Puno
Powiązane artykuły

Colca Canyon
Kanion Colca uczciwie: loty z Cruz del Cóndor, wycieczki całodniowe vs 2-dniowe, wysokość i choroba górska, koszty i jak naprawdę zobaczyć kondory.

Kondory w Kanionie Colca: gdzie, kiedy i jak naprawdę je zobaczyć
Kiedy i gdzie zobaczyć kondory andyjskie przy Cruz del Cóndor w Kanionie Colca: realne godziny, ceny w S/, jednodniowo czy z noclegiem, szczera rada o tłumach.

Chivay
Chivay uczciwie: miasteczko-brama Kanionu Colca, gorące źródła La Calera, wysokość 3650 m, gdzie spać i jeść oraz jak pasuje do dwudniowej wyprawy.