Skip to main content
Cusco w porze suchej — foto-dziennik w słowach

Cusco w porze suchej — foto-dziennik w słowach

Wróciłem do Cusco w czerwcu specjalnie po to, by je fotografować, bo raz odwiedziłem je w rozmokłym sezonie przejściowym i połowę czasu spędziłem, wycierając deszcz z obiektywu. Pora sucha dostarczyła dokładnie tego światła, na które liczyłem, i kilku problemów, których się nie spodziewałem. To dziennik tygodnia w pogoni za zdjęciami, z praktycznymi uwagami, które chciałbym mieć wcześniej.

GdzieCusco, Peru, sezon suchy
Najlepsze miesiąceMaj–wrzesień, czerwiec na Inti Raymi
ŚwiatłoCzyste błękitne poranki, ostre południowe słońce 11–15
Wahania temperaturyBlisko zera o świcie do temperatury na t-shirt w południe
KompromisNajlepsze światło do zdjęć, ale szczytowe ceny i tłumy

Dlaczego czerwiec

Pora sucha w Cusco trwa mniej więcej od maja do września, a czerwiec siedzi w punkcie idealnym: niezawodnie czyste niebo, otaczające góry wciąż zielone od deszczów, które skończyły się tygodnie wcześniej, i wielki festiwal Inti Raymi pod koniec miesiąca. Kompromis polega na tym, że wszyscy o tym wiedzą, więc to szczyt sezonu — więcej odwiedzających, wyższe ceny, pełniejsze miejsca. Zestawienie najlepszego czasu na wizytę w Cusco uczciwie przedstawia kalendarz, a przewodnik po porze suchej wchodzi głębiej w to, czego się spodziewać miesiąc po miesiącu. Konkretnie dla fotografii czerwiec mnie przekonał.

Światło, rano i wieczorem

Najlepszą rzeczą w Cusco pory suchej dla aparatu jest stałość. Każdego ranka tamtego tygodnia niebo było twardym, bezchmurnym błękitem już o 7 rano. Fotografowałem Plaza de Armas we wczesnym świetle, z katedrą łapiącą pierwsze słońce i niemal pustym placem — do 9 rano wypełnia się grupami wycieczkowymi, więc jedynym sposobem na czyste kadry jest wyjście o świcie.

Terakotowe dachy starego miasta jarzą się w niskim wieczornym świetle, a najlepszy punkt widokowy, jaki znalazłem, był ze schodów nad San Blas, z widokiem w dół na miasto i góry. Wchodziłem tam trzy wieczory z rzędu. Złota godzina jest tu naprawdę złota — rzadkie, wysokogórskie powietrze zdaje się sprawiać, że kolory są bardziej nasycone, niż mają do tego prawo.

Ostrzeżenie, którego zdjęcia nie pokazują: słońce

Oto haczyk, o którym nikt nie wspomina przy porze suchej. Na 3400 metrach bez chmur południowe słońce jest bezlitosne. Między mniej więcej 11 a 15 światło robi się płaskie i ostre — złe do zdjęć — a promieniowanie UV jest na tyle intensywne, że pierwszego dnia spaliłem sobie kark, mimo że było na tyle chłodno, żeby nosić kurtkę. Wahania temperatury są ekstremalne: o świcie byłem w rękawiczkach, w południe w t-shircie, a po zachodzie znów w dwóch warstwach, gdy spadło niemal do zera.

Do fotografowania oznaczało to rytm: wyjście wcześnie, powrót na odpoczynek i obróbkę w ostrym południu, znów wyjście na późne popołudnie i złotą godzinę. Próba fotografowania w środku dnia była marnowaniem karty. Zimne, jasne noce są przy okazji świetne do fotografii gwiazd, jeśli uda ci się oddalić od świateł miasta — niebo Świętej Doliny było zdumiewające.

Miejsca, które fotografowały się najlepiej

Sacsayhuamán rankiem. Wielkie zygzakowate mury Sacsayhuamán łapią ukośne boczne światło około 8 rano, które rzuca cień na połączenia między kamieniami i pokazuje, jak absurdalnie ciasne jest to kamieniarstwo. Lamy pasące się wśród ruin to, owszem, banał, ale w tym świetle nieodparty.

Zakrzywiony mur Qorikancha. Gładki inkaski łuk Qorikancha pod kolonialnym kościołem to studium kontrastu, a późnopopołudniowe światło padające na ogrody poniżej jest cudowne.

Tarasy Świętej Doliny. Wziąłem dzień na Świętą Dolinę, a rolnicze tarasy Moray i panwie solne Maras były najlepszymi kadrami całej podróży — zwłaszcza panwie solne, tysiące basenów o białych obwódkach kaskadujących w dół zbocza, oślepiających w czystym słońcu pory suchej. Idź po południu, gdy kąt rozświetla geometrię.

Inti Raymi i wyznanie

Zaplanowałem podróż częściowo na Inti Raymi, Święto Słońca 24 czerwca, gdy Cusco urządza wielką inscenizację inkaskiej ceremonii przesilenia zimowego na Sacsayhuamán. Dziesiątki tysięcy ludzi wypełniają to miejsce. Stroje i kolor są niezwykłe do fotografii, ale oto moje szczere wyznanie: kompletnie nie doceniłem tłumów. Bez płatnego miejsca na trybunie (które wyprzedają się miesiące wcześniej i nie są tanie) utknąłem na odległym zboczu z teleobiektywem i tysiącem innych fotografów. Atmosfera w mieście wcześniej — parady, procesje ulicami — okazała się lepsza i bardziej dostępna niż samo główne wydarzenie. Jeśli przyjeżdżasz na Inti Raymi, zarezerwuj trybunę z dużym wyprzedzeniem albo skieruj obiektyw na uliczne obchody.

Praktyczne uwagi do pory suchej

Kilka rzeczy, których nauczyłem się boleśnie tamtego tygodnia:

Krem z filtrem i kapelusz to obowiązek. Chłodne powietrze kłamie ci o promieniowaniu UV. Po oparzeniu z pierwszego dnia nakładałem ponownie krem co obiad.

Warstwy, zawsze. Piętnastostopniowa różnica między świtem a południem oznacza, że ciągle dokładasz i zdejmujesz ubrania. Wszędzie nosiłem składalną kurtkę puchową i używałem jej rano i wieczorem.

Rezerwuj z wyprzedzeniem. Czerwiec to szczyt sezonu. Hostele i lepsze restauracje w centrum Cusco zapełniają się, a ceny są wyższe niż w zielonych miesiącach. Za to samo łóżko w dormitorium zapłaciłem zauważalnie więcej niż podczas wcześniejszej podróży w sezonie przejściowym.

Kurz. To pora sucha, więc jest kurz, zwłaszcza na drogach gruntowych do ruin i w Świętej Dolinie. Trzymałem ściereczkę do obiektywu w każdej kieszeni.

Czy fotografowałbym Cusco w czerwcu ponownie?

Bez wahania. Czyste błękitne poranki i nasycone złote wieczory to dokładnie to, co sobie wyobrażasz, gdy myślisz o Cusco, a pora sucha to jedyny czas, gdy można na nie liczyć. Tylko zaplanuj wokół brutalnego południowego światła, chroń skórę i jedź ze świadomością, że nie będziesz sam — te same warunki, które czynią czerwiec idealnym do fotografii, czynią go najbardziej zatłoczonym miesiącem w roku. Fotografuj na krańcach dnia, odpoczywaj w ostrym środku, a wrócisz do domu ze zdjęciami, po które przyjechałeś.

Góra Tęczowa i Święta Dolina w świetle sezonu suchego

Klarowność sezonu suchego rozciąga się daleko poza miasto. Jeśli twój plan podróży obejmuje Górę Tęczową, suche miesiące dają największe szanse na naprawdę czysty widok szczytu, zamiast chmur, które nadciągają i całkowicie zasłaniają kolory — warto sprawdzić prognozę wieczorem wcześniej, jeśli zdjęcia są priorytetem. W dole, w Świętej Dolinie, to samo twarde światło, które korzystnie oświetla Sacsayhuamán, działa jeszcze lepiej na tarasowatej twierdzy Ollantaytambo późnym popołudniem, gdy niskie słońce wydobywa każdą warstwę kamieniarki na zboczu.

Uwagi sprzętowe do fotografowania na dużej wysokości w sezonie suchym

Filtr polaryzacyjny naprawdę się tu przydaje — niebo sezonu suchego jest tak czyste, że polaryzator dramatycznie pogłębia błękit i tnie odblaski od jasnego kamienia w miejscach takich jak Qorikancha. Baterie rozładowują się szybciej w zimne poranki, więc nosiłem zapasową w kieszeni wewnętrznej, a nie w plecaku. A pył naprawdę dostaje się wszędzie; żałowałem, że nie zabrałem porządnego zestawu do czyszczenia matrycy zamiast polegać na gruszce pożyczonej od innego podróżnika.