Cusco w porze deszczowej: czego nauczyły mnie trzy rozmokłe tygodnie
Zarezerwowałem luty celowo, a ludzie wciąż mówili mi, że się mylę
Każdy wątek na forum, każdy blog, każdy właściciel pensjonatu, do którego pisałem w trakcie przygotowań, reagował tak samo, gdy mówiłem, że przyjeżdżam do Cusco w lutym. Uprzejma pauza, a potem jakaś wersja „wiesz, że to pora deszczowa, prawda?”. Wiedziałem. Przyjechałem mimo to, częściowo dlatego, że loty na początku lutego były niemal o połowę tańsze niż w lipcu, a częściowo dlatego, że jestem uparty i chciałem zobaczyć, jak naprawdę wygląda poza sezonem, zamiast czytać cudze ostrzeżenia.
Trzy tygodnie później mam opinie. Niektóre pokrywają się z ostrzeżeniami, a niektóre naprawdę nie. Jeśli rozważasz podróż w porze mokrej, oto jak to naprawdę było, a nie najgorsza wersja, do której wszyscy domyślnie sięgają.
Deszcz ma rozkład, a gdy się go nauczysz, jest dobrze
To było największe zaskoczenie. Wyobrażałem sobie szary, mżący całodzienny deszcz jak zła brytyjska jesień. Tak się nie dzieje. Typowy dzień wyglądał tak: pogodny lub błękitno-mglisty poranek, narastające chmury około południa, potem porządna ulewa gdzieś między 14 a 17, która potrafiła być naprawdę gwałtowna — ulice zamieniające się w płytkie rzeki, takie rzeczy — a potem spokojniejszy, oczyszczony wieczór.
Gdy załapałem ten wzorzec, po prostu poukładałem życie wokół niego. Duże rzeczy na zewnątrz rano, obiad i rzeczy w pomieszczeniach wczesnym popołudniem, potem znów na zewnątrz. Wszedłem na Sacsayhuamán we wtorek rano pod błękitnym niebem i miałem górne tarasy niemal dla siebie; zanim nadszedł deszcz, już suszyłem się w kawiarni na Plaza de Armas, patrząc, jak wszyscy inni dają się złapać. Sztuczka nie polega na unikaniu deszczu, tylko na tym, żeby nie być na otwartej przestrzeni o 15.
Były wyjątki. Dwa czy trzy dni padało od śniadania, a jednej nocy nie przestało przez około czternaście godzin. Ale „przewidywalna popołudniowa ulewa” była regułą znacznie częściej niż „nędzny cały dzień”. Jeśli chcesz pełnego rozpisania wzorca pogodowego, przewodnik o porze deszczowej w Cusco opisuje go miesiąc po miesiącu.
Ile to naprawdę kosztowało (i dlaczego to miało znaczenie)
Wszystko notowałem w notatce w telefonie, bo oszczędności były całym powodem mojego przyjazdu. Prywatny pokój z prywatną łazienką w San Blas, o którym właściciel powiedział, że w lipcu chodzi po S/180 (około 48 USD), kosztował S/95 (około 25 USD), gdy się meldowałem. Jednodniowa wycieczka, za którą spodziewałem się zapłacić 60 USD, wyszła około S/120 (32 USD), bo agencja wyraźnie rozpaczliwie chciała zapełnić miejsca.
Jedzenie uliczne i targi nie zmieniają zbytnio ceny w zależności od sezonu — menú del día w dziurze w ścianie obok San Pedro Market kosztowało S/12 (3,20 USD), czy padało, czy było sucho — ale rzeczy uznaniowe, pokoje, wycieczki i taksówki, wszystkie wyraźnie złagodniały. Przez trzy tygodnie szacuję, że wydałem może o 35% mniej, niż ta sama podróż kosztowałaby w wysokim sezonie. Przy długiej, powolnej podróży na zwykłym budżecie to znacząca różnica.
Druga strona medalu: wielu operatorów wycieczek prowadzi mniejsze grupy lub całkiem pomija dni w lutym, więc czasem czekasz, aż wycieczka się zapełni, albo płacisz nieco więcej za prywatną, bo nikt inny nie zarezerwował. Skończyłem na kilku półprywatnych wycieczkach przez przypadek, co było szczerze mówiąc cudowne.
Zieleń jest nierealna, a chmury też
Nikt, kto każe ci omijać porę deszczową, nie wspomina, jak wyglądają wzgórza. Cała dolina wokół Cusco była elektryzująco zielona, ten rodzaj nasyconej zieleni, który dostajesz tylko po miesiącach deszczu. Tarasy, zbocza nad miastem, droga do Świętej Doliny — wszystko to bujne w sposób, którego zdjęcia z pory suchej nigdy nie pokazują. Jeśli widziałeś Cusco tylko w brązowej, zakurzonej palecie lipcowych zdjęć, wersja z pory mokrej to inne miejsce.
Haczyk to oczywiście chmury. Pojechałem na jednodniową wycieczkę po Świętej Dolinie i Pisac przez pierwszą godzinę był spowity mgłą — klimatyczne, ale nie widać było słynnych tarasów piętrzących się na górze, dopóki mgła nie znikła w połowie poranka. To jest ta loteria. Niektóre dni chmura jest nastrojowym bonusem; niektóre dni po prostu wisi i nie dostajesz widoku, po który przyjechałeś.
Machu Picchu we mgle: zrobiłbym to ponownie
To część, która najbardziej ludzi niepokoi, więc powiem szczerze. Pojechałem do Machu Picchu w dniu, który zaczął się pochmurnie, i naprawdę myślałem, że zmarnowałem bilet. Przez pierwsze 40 minut widziałem może dwadzieścia metrów przed sobą. Potem chmura zaczęła unosić się kawałkami — pojawił się taras, potem zarys Huayna Picchu, potem całość odsłaniała się w zwolnionym tempie. Była to, dziwnie, jedna z najbardziej pamiętnych godzin podróży właśnie z powodu chmury, a nie mimo niej.
Ale miałem szczęście z czasem. Ludzie, którzy przyjechali o 7 rano i wyjechali o 9 tego dnia, nigdy nie zobaczyli całego miejsca. Wniosek, jaki wyciągnąłem: w porze deszczowej jedź wcześnie i zostań długo, daj pogodzie czas na zmianę i nie rezerwuj ciasnego dwugodzinnego okienka, jeśli możesz tego uniknąć. Jeśli chcesz gwarancji bez mgły, pora mokra nie może ci jej dać — to jest prawdziwy kompromis, a zestawienie najlepszego czasu na wizytę w Cusco dokładnie przedstawia, co wymieniasz.
Jeśli wolisz zaklepać pociąg, wstęp i przewodnika w pakiecie, żeby pochmurny poranek nie wykoleił twojej logistyki, oto mniej więcej to, co bym zarezerwował.
Jednodniowa wycieczka do Machu Picchu z pociągiem i wstępemLuty ma jedną twardą zasadę: Inca Trail jest zamknięty
Jeśli twoje serce nastawione jest na klasyczny czterodniowy Inca Trail, w lutym jest to po prostu wykluczone. Szlak zamyka się na cały miesiąc na konserwację — to najbardziej mokry, najbardziej błotnisty, najbardziej podatny na osuwiska czas roku i władze go oczyszczają i naprawiają. Wiedziałem to, jadąc, i nie przeszkadzało mi to, bo nie szedłem na trekking, ale spotkałem dwoje podróżnych, którzy zakładali, że po prostu się zjawią, i byli naprawdę przybici.
Alternatywy pozostają otwarte. Salkantay i Lares oba działają w lutym, śliskie i mokre, ale otwarte. Więc jeśli jesteś lutowym gościem chcącym wielodniowego trekkingu, robisz jeden z tych, a nie Inca Trail. Przewodnik Inca Trail zamknięty w lutym wyjaśnia zamknięcie i co robić zamiast tego.
Sprawa osuwisk jest realna, ale wyolbrzymiona
Prawdziwą wadą podróży w porze mokrej są zakłócenia. Ulewny deszcz w styczniu i lutym może wywołać osuwiska blokujące drogę i tory do Machu Picchu, czasem na dzień lub dwa. To się zdarza. Nie jest to codzienne, ale to realne ryzyko, które warto wziąć pod uwagę w planach.
Moim jedynym praktycznym ruchem były dni buforowe. Nigdy nie planowałem Machu Picchu na ostatni możliwy dzień, nigdy nie rezerwowałem wycieczki z zerowym marginesem przed lotem do domu i trzymałem wszystko zwrotne lub elastyczne, gdzie się dało. Na mojej podróży nic faktycznie nie poszło źle, ale spałem spokojniej, wiedząc, że jednodniowe opóźnienie nie skaskaduje się w spóźniony lot. Jeśli weźmiesz jedną rzecz od planującego podróż w porze deszczowej, niech to będzie ta: zostaw luz w harmonogramie.
Co spakowałbym inaczej
Porządną kurtkę przeciwdeszczową, nie wątłe poncho — choć tanie plastikowe poncho ze straganu na targu (S/5, około 1,30 USD) świetnie sprawdza się na plecak. Wodoodporne buty albo szybkoschnące buty trekkingowe; moje płócienne trampki były mokrą, nędzną pomyłką przez pierwsze trzy dni, dopóki nie kupiłem butów. Worek wodoszczelny na aparat i telefon. I szczerze, trochę cierpliwości, bo zaletą sezonu są przestrzeń, cisza i oszczędności, a ceną tego jest okazjonalne wymyte popołudnie.
Kilka deszczowych dni, które naprawdę pokochałem
Deszcz przekształca to, co przyjemnie robić, a niektóre z moich najlepszych popołudni to te, których nigdy bym nie zaplanował w porze suchej. Długi, powolny obiad zamieniający się w trzy godziny gry w karty w kawiarni przy bocznej uliczce obok placu, podczas gdy ulewa waliła w kostkę na zewnątrz. Schronienie się w katedrze w Cusco i muzeach właśnie dlatego, że padało, i poświęcenie kolonialnym obrazom porządnego, nieśpiesznego czasu zamiast przebiegania obok nich. Wieczór w San Blas, gdzie deszcz opróżnił uliczki, a cała dzielnica wydawała się należeć do garstki nas, którzy zostali na zewnątrz.
Pora mokra wypycha cię do środka we właściwych momentach, a wewnętrzne Cusco — jego kościoły, muzea, targi i kawiarnie — jest naprawdę dobre. Wcześniejszą podróż w porze suchej ułożyłem całkowicie wokół przebywania na zewnątrz i prawie nie postawiłem stopy w żadnym z tych miejsc. Deszcz wymusił lepszą równowagę.
Warsztaty kulinarne, które stały się deszczowym popołudniowym hitem
Jednego z całodeszczowych dni, którego się obawiałem, zapisałem się na warsztaty kulinarne pod wpływem impulsu, głównie żeby mieć gdzie być w suchym miejscu. Okazało się to jednym z hitów podróży — wędrówka przez targ po składniki między ulewami, a potem kilka godzin w pomieszczeniu, ucząc się robić ceviche i porządne pisco sour, podczas gdy pogoda na zewnątrz robiła, co mogła. Przewodnik najlepsze restauracje w Cusco jest dobry o scenie kulinarnej miasta, ale to robienie, a nie tylko jedzenie, zostało mi w pamięci. Jeśli chcesz gwarantowanie dobrego planu na deszczowe popołudnie, oto rodzaj rzeczy, jaką bym zarezerwował.
Warsztaty kulinarne w Cusco i zwiedzanie targuCzy powiedziałbym komuś, żeby przyjechał w lutym?
Tak, pod warunkami. Jeśli potrzebujesz gwarantowanego czystego nieba nad Machu Picchu, jeśli idziesz na klasyczny Inca Trail albo jeśli twoja podróż jest krótka i nieelastyczna — jedź w porze suchej i zapłać premię. Ale jeśli masz czas, zwykły budżet, który chciałbyś rozciągnąć, i potrafisz przeboleć pochmurny poranek tu i ówdzie, pora deszczowa daje ci bardziej zielone, cichsze, tańsze Cusco, które szczerze wolałem od tłumów wysokiego sezonu, jakie widziałem podczas późniejszej podróży.
Przyjechałem, spodziewając się, że to wytrzymam. Wyjechałem, planując wrócić w deszczu.
Powiązane artykuły

Cusco w porze deszczowej: od listopada do marca, szczerze
Jaka naprawdę jest pora deszczowa w Cusco od listopada do marca — popołudniowe ulewy, zielone wzgórza, niskie ceny, lutowe zamknięcie szlaku i ryzyko osuwisk.

Najlepszy czas na odwiedziny Cusco
Najlepszy czas na odwiedziny Cusco, miesiąc po miesiącu: pora sucha kontra mokra, tłumy Inti Raymi, zamknięcia Szlaku Inków i najtańsze okna przejściowe.

Szlak Inków zamknięty w lutym
Szlak Inków zamyka się na cały luty na konserwację. Dlaczego tak się dzieje, co pozostaje otwarte i najlepsze alternatywy — Salkantay i pociąg.